Rano
Choi musiał iść na próbę, wieczorem mieli koncert, na szczęście
tu w mieście. Kazał mi się pięknie ubrać, założyłam zwykła
sukienkę i sweter. Uważał, i tak, że wyglądam prześlicznie.
W
południe zjedliśmy wspólny obiad i pojechaliśmy do domu SHINee,
wręczyć im prezenty. Potem razem z nimi pojechaliśmy na imprezę.
Tłumy
fanów czekały na nich. Pamiętam jak kiedyś, było to moje
marzenie- pojechać do Korei na koncert mojego ukochanego zespołu.
Teraz nie mogę w to uwierzyć, że mieszkam w Korei, moim
narzeczonym jest Minho, jestem z nim w ciąży i na dodatek
zaprzyjaźniłam się zresztą lśniących !! Nie sądziłam, że
kiedyś mnie to spotka.
OK,
wróćmy do sprawy koncertu :) Razem z Yuki- moją najlepszą
przyjaciółką stałyśmy w pierwszym rzędzie. W końcu chłopcy
wybiegli na scenę, Choi wysłał do mnie całusa ze sceny ^^
Jego
fanki zaczęły wrzeszczeć. Zaczęli śpiewać ! Pierwszą piosenką
był „Sherlock”. Świetnie się bawiłam. Na koncercie byliśmy
około 5 godzin. Potem wszyscy razem pojechaliśmy limuzyną do
swoich domów.
Razem
z Minho zjedliśmy kolację i położyliśmy się spać, byliśmy
bardzo zmęczeni. Rano zrobiłam śniadanie i poszłam do ogródka.
Pogoda była przepiękna. Po 30 minutach przyszedł mój narzeczony,
usiadł koło mnie i przytulił mnie. Naszła nas ochota wymyślenia
dla dziecka imienia.
Po
dłuższym zastanowieniu nasza księżniczka, będzie nosiła imię - Sumi. Oboje stwierdziliśmy, że jest to
najodpowiedniejsze dla niej imię. Ocknęliśmy się i poszliśmy
porozstawiać talerze i sztućce. Śniadanie na tarasie smakowało
jeszcze lepiej, niż w domu :)
Dziś
zamierzaliśmy tylko odpoczywać i opalać się w ogrodzie pełnym
kolorowych kwiatów. Cały dzień minął cudownie. Niestety Niestety
do Choi'a zadzwonił jakiś tam ich menager i powiedział, że jutro
wyjeżdżają do Nowego Jorku. Bardzo chciałam razem z nim jechać.
Niestety nie mogłam. Zapowiadał się nudny tydzień...
Pomogłam
ukochanemu spakować się, odprowadziłam go, aż do samochodu.
Akurat dziś już musieli wyjeżdżać ?! Minho mocno mnie przytulił
i pocałował.
Pojechał....
Poszłam
do ogrodu. Zrobiłam sobie herbatę i poszłam na taras. Był
wyjątkowy. Było to chyba moje ulubione miejsce w domu. Było z
niego widać cały ogródek. I do tego jeszcze te miękkie fotele.
Było cudownie. Jednak gdy Choi pojechał było pusto. Już za nim
tęskniłam. Nie wiedziałam jak ja wytrzymam resztę tych dni.
Dni
mijały... Cały czas siedziałam w ogrodzie,czytałam książki albo
siedziałam na laptopie. Wieczorami na facebooka wchodził Minho.
Gadaliśmy godzinami. Aż w końcu on zakańczał rozmowę. Musiał
się wyspać, ale mimo to rozmawiał ze mną prawie do 2.
Chciałam
gdzieś wyjść z Yuki. Jednak ona też wyjechała. A mianowicie do
Polski- do swojej rodziny.
W
końcu miną tydzień i nadszedł czas powrotu lśniących do Korei.
Wieczór się zbliżał. Minho już dawno powinien wrócić.
Zadzwoniłam do Onewa. Powiedział, że mój narzeczony został
jeszcze w Nowym Jorku. Tylko nie wiedział dlaczego. Choi w ogóle
nie odbierał telefonów, a ani nie odpisywał na sms-y. Pewnego
dnia. Yuki zadzwoniła do mnie. I powiedziała, że w gazecie jest
jego zdjecie z jakąś dziewczyną. Pobiegłam do osiedlowego
sklepiku i kupiłam gazetę. Zatkało
mnie. Mój ukochany obejmował swoją menagerkę. Pobiegłam szybko
do domu. Kompletnie nie wiedziałam co mam robić !
Złapałam
żyletki. I zaczęłam się ciąć. Zalana krwią i zapłakana
siedziałam zapłakana na podłodze.
Chwilowa
zmiana narracji..
Zobaczył
nieprzytomną Kate leżącą na podłodze. Zabrał ją do szpitala.
Cały
czas siedział przy niej. W końcu wszedł doktor i poprosił go na
rozmowę.
-Co
się stało panie doktorze ? - spytał Choi
-Pańska dziewczyna
straciła bardzo dużo krwi.... Musimy ją przetrzymać jeszcze
kilka dni na obserwacji. Mogła prawdopodobnie …..
CIĄG DALSZY NASTĄPI
^^


Już nie jest takie krutkei jak przedtem i się cieszę :P a imię jest śiczne :P
OdpowiedzUsuńNie jest krótkie... Dlatego się nie gniewam, że wczoraj nie dodałaś ^^ Zauważyłam, że często występuje koncepcja , że główna bohaterka jest zdradzana i tnie się... Moja się przynajmniej nie potnie jak ją zdradzi.
OdpowiedzUsuńahahhaa ;3
Usuńto dobrze, że twoja się nie tnie ^^
po prostu chciałam wprowadzić coś dramatycznego xd
wyszło ci :P
Usuńcieszę się :]
UsuńŚwietne imię, genialny rozdział, co do menagerki (to chodzi o "mnie" , że o moją postać) nie wierzę, żeby Choi zdradził Kate!! Nie ma mowy!! - Paszkówna ^^
OdpowiedzUsuńczyli jednak zmieniłaś zdanie . w Paryżu była zupełnie inna koncepcja , ale te imię też mi się bardzo podoba . ^^
OdpowiedzUsuńdziękuję za pozdrowienia . <3
No nieźle... nie wiedziałam, że będzie aż tak dramatycznie! .o.
OdpowiedzUsuń