- Dzień dobry. Nazywam się Yurokushi. - powiedziała z lekkim uśmiechem.
Po godzinie wyszliśmy z pokoju ze złą wiadomością. Minho w ciąg tygodnia musiał zadecydować, rozstać się ze mną ( zostanie w zespole) albo porzucić pracę. Przed wejściem do wielkiego wieżowca. Choi przytulił mnie i odszedł z ponurą miną. Rozumiałam go, miał do podjęcia trudną decyzję. Poszłam do Yuki. Niestety nie było jej w domu..
Nie wiedziałam gdzie miałam się podziać. Minho chcę być sam, musi to wszystko dokładnie przemyśleć. Postanowiłam, żę pójdę do parku. Było około 23, chodzili tam tylko pojedynczy ludzie, albo grupka meneli. Nie zaczepiali mnie...
Usiadłam na ławce. Wielkie drzewo rzucało na mnie cień i prawie nikt mnie nie zauważał. Wyjęłam z torebki dawno nie używane słuchawki. Włączyłam pierwszą lepszą piosenkę EXO. Tak spędziłam dobre kilka godzin. Cały czas rozmyślałam nad czymś..
Około 2 dostałam sms-a od Minho - "Gdzie jesteś ?". Nie zdążyłam mu odpisać, usłyszałam czyjeś kroki, a potem znajomy głos Choia. Wstałam i podeszłam do niego.
-Kate, to jest dla mnie trudna decyzja.
Dla Minho zaczęły płynąć łzy po policzkach.
- Muszę, odejść z pracy. Nie chcę cie zostawiać. Jesteś dla mnie najważniejsza
Ja też zaczęłam płakać.
- Ale....
On nie pozwolił mi dokończyć, pocałował mnie w usta, wziął za rękę i zabrał do domu. Dopiero po 3.30 weszliśmy po cichu do mieszkania. Ja od razu padłam na łóżko i zasnęłam. Byłam bardzo zmęczona. Wstałam około 12. Key powiedział mi, że Choi poszedł do biura SM.
Poszłam pod biuro. Byłam bardzo zestresowana. Co będzie jak jednak Choi nie będzie mnie chciał ? A co będzie jak jednak odejdzie z pracy ? Te pytania mnie nurtowały. Jednak zdobyłam się na spokój. Czekałam tam około 2 godzin i nagle zobaczyłam uradowanego Minho.
- I jak ? Będziesz ze mną czy zostajesz w pracy ? - strasznie się bałam, chociaż wiedziałam, że Choi ma dla mnie dobrą wiadomość.
- I to i to ! - powiedział po czym rzucił się na mnie z pocałunkiem.
Byłam naprawdę szczęśliwa. On zresztą też.
Wróciliśmy do Lśniących ze znakomitą nowiną. Oni też się cieszyli. Nie chcieli, żeby Minho od nich odszedł, a zarazem chcieli, aby był ze mną. Uważali, że jestem jedyną właściwą kandydatką na dziewczynę. Uśmiałam się wtedy nieźle.
***
Za krótkie, a może za długie ??
Ten rozdział jest pechowy ! Nie mogłam się do niego zabrać, aż w końcu Kamcia mi pomogła <3
Pochylona czcionka to jej część ;)
Polecam jej bloga !
Nie jest w prawdzie o SHINee, ale jej opowiadania są genialne.
A co sądzicie o nowym wyglądzie bloga ? :D

Yeah!! Trochę mało o "mnie" , ale może potem powstanie większy wątek! - Paszkówna ^^ Trochę za krótki
OdpowiedzUsuńKrótkie T^T Ale boskie. Czekam na kolejny !
OdpowiedzUsuń