środa, 2 maja 2012

Thanks him, life has become better 5

DODAJĘ TEN ROZDZIAŁ TYLKO DLATEGO , ŻE Gabi MA URODZINY I DOSTAŁAM POZYTYWNY KOMENTARZ OD Kaśki. :)

***



Na początku się przestraszyłam, ale pomyślałam, że to jego kot. Ale nagle... Ktoś wszedł do pokoju. Nie mogłam uwierzyć w to, że ją znam. Była to Yuki. Nie wiedziałam wyrazu swojej twarzy, ale wiem , że oczy miałam jak 5 zł.

-Yuki ?

-Kate ?!

Czułam się strasznie. Ubrałam się i wyszłam bez słowa „Co on sobie pomyślał ?” pomyślałam. Choi wybiegł za mną z domu, chciał mi to wytłumaczyć, ale ja nie zamierzałam go słuchać. W końcu uprosił mnie, bym go posłuchała. Zaczął tłumaczyć, że Yuki to jego kuzynka i miała dziś wpaść do niego. Mówił, że był tak oczarowany mną, że zapomniał o jej odwiedzinach. Chwilę potem krzyknęłam

-Kłamiesz !
Zaczęłam płakać, Minho próbował mnie przytulić, ale nie zamierzałam się nabrać na te jego sztuczki.
Przyszłam do domu, starałam się zachowywać cicho, ale obudziłam moją siostrę , wyszła z pokoju i zauważyła , że płaczę. Poszła ze mną do pokoju i zapytała co się stało. Ja zaczęłam opowiadać o Minho i o wszystkim co się wydarzyło przez te kilka dni. Camillie pocieszała mnie, że będę miała lepszego chłopaka..... Ale ja nie chciałam jej słuchać, poprosiłam by zostawiła mnie samą. Położyłam się do łóżka, ale nie mogłam zasnąć cały czas o nim myślałam.


***

Rano wstałam, zeszłam na dół i usłyszałam od mamy

-Kate ! Jak ty wyglądasz ?!
Podeszłam do lustra- miałam straszne wory pod oczami, nie spałam całą noc... Milczałam, mama więcej się nie czepiała.
Nie miałam zamiaru iść do Yuki po tym co się stało.
Minho zniknął, nie widziałam go od tamtego wieczora. Dziś znów miałam lekcje koreańskiego, nie było już tego tajemniczego pana.....
Do domu wracałam obok tej restauracji , w której byłam z Choi'em …
Znów zaczęłam płakać.... Ale szybko się otrząsnęłam, otarłam oczy i poszłam do restauracji mojej cioci na obiad. Zamówiłam sushi, było pyszne !
Do domu wróciłam około 15, nie zdążyłam wejść i już usłyszałam głos siostry
-Hej Kate ! Jak tam samopoczucie ?
-Może być...
-Widać , że za nim tęsknisz.
Nic nie odopwiedziałam,
Minęło kilka dni, nic się nie działo. Wychodziłam pewnego dnia ze szkoły z dobrym humorem, próbowałam o nim zapomnieć. Nagle przed budynkiem stał Minho, szybko się odwróciłam i poszłam w przeciwnym kierunku. Choi złapał mnie za rękę. Łzy zaczęły mi spływać po policzkach. Nie chciałam mu patrzeć w oczy. Choi lekko podniósł moją głowę i pocałował mnie. On też zaczął płakać. Staliśmy uścisku jakieś 5 minut. Cieszyłam się, że wrócił. Poszliśmy do jego domu Minho, wszystko mi jeszcze raz. Musiałam mu uwierzyć, jeśli mieliśmy być razem. Choi podszedł do mnie i dał mi przepiękny naszyjnik z wyrytym imieniem 'Choi'. Przytuliłam się do niego.
***
Zdecydowaliśmy wspólnie z Minho, że muszę przedstawić go mojej rodzinie. Była dokładnie 14, wiedziałam, że mama zawsze o tej porze robi obiad. Weszliśmy do mieszkania. Zawołałam siostrę i mamę, miały zdziwione miny kiedy zobaczyły Choia...
-Mamo , Camillie to jest mój chłopak Minho.
-Dzień dobry – powiedziała równocześnie mama i Camillie
Mama oznajmiła, że obiad będzie za 10 minut, więc zabrałam Choi'a do swojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku. Wtuliłam się w jego ramiona. On od razu mnie objął swoimi silnymi ramionami.
-Pocałuj mnie – powiedziałam do niego
Jego pocałunki były cudowne, całował namiętnie.
Po długim zastanowieniu powiedziałam do niego
-Postanowiłam ! Po maturze jadę z tobą do Seulu.

1 komentarz:

  1. Fajnie ^^ Ale jedna uwaga . . . TO JEST ZA KRÓTKIE !

    http://stretched-jellies.blogspot.com/ Przy okazji zapraszam na mojego bloga ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz czytamy i za wszystkie bardzo dziękujemy <3