Poszłam
do Yuki, otworzyła mi drzwi. Miała jak zawsze dobry humor.
Zaprosiła mnie do środka. Dziewczyna zaprowadziła mnie do swojego
pokoju i przyniosła herbatę.
-Co
się stało ? - zapytała-Chciałam usunąć ciąże... Nic nie powiedziałam dla Minho i się pokłóciliśmy. Wiem, że on już mi tego nie wybaczy...
-Co ty mówisz, przecież on cię kocha nad życie !
-Już teraz pewnie nie.... Przeze mnie też wylądował w szpitalu, bo bronił mnie.
-Wiesz jak on teraz za tobą tęskni ?!
-Nie na pewno po tym już nie.... Chyba wracam do Polski .
-Nie możesz ! A koncert EXO ?!!
-Wrócę jeszcze po moje rzeczy, bo wszystkich nie udźwignę.
Yuki
milczała.
-Muszę
iść.-Okej. Odprowadzę cię, i tak nie mam co robić w domu.
Uśmiechnęłam
się do niej. Wyszłyśmy z mieszkania i powoli poszłyśmy w
kierunku domu lśniących. Choi chyba nas zobaczył przez okno, bo
od razu wybiegł po mnie. Pożegnałam się z Yuki i weszłam za nim
do mieszkania. Nikogo nie było oprócz Minhoi Camillie . Mocno mnie
przytulił, ale ja nie odwzajemniłam tego.
-Przepraszam,
że tak na ciebie naskoczyłem koło przychodni.
Milczałam.
Popatrzyłam tylko w jego wielkie brązowe oczy. Po chwili wstałam
i pocałowałam go w usta. Uśmiechnął się do mnie.
-Kocham
Cie najbardziej na świecie. Jesteś dla mnie najważniejsza. W moim
sercu zawsze będziesz ty i tylko ty.
Lekko
się zaczerwieniłam …. i przytuliłam Minho.
-Chodź
, dziś zabierzemy twoją siostrę do Chanyeola.
Będziemy mieć wolną chatę.-OK ;)
Poszłam
do pokoju Camillie i zaproponowałam, by pójść do jej biasa.
Zgodziła się.
Do
jego domu nie było daleko, jakieś 5 minut drogi. Po chwili byliśmy
już pod jego domem. Drzwi otworzył nam Kai. Weszliśmy do środka i
usiedliśmy w salonie. Zaraz po tym przyszedł Chanyeol.
Camillie od razu się do niego uśmiechnęła. Minho przedstawił
mnie i moją siostrę. Dla Chanyeola chyba spodobała się Camillie,
bo cały czas na nią patrzył.
JEZUS *WISZCZYWNIEBOGŁOSY* KOCHAM CIE KOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAMKOCHAM
OdpowiedzUsuńŚwietne. Teraz kolejny ^^ Jeszcze przynajmniej dwa. Oczywiście jeśli nie chcecie zawieść swojej fanki ^^
OdpowiedzUsuńHaHa , Monia miała rację, że to wzorowane troszkę na prawdziwym życiu - Paszkówna ^^ (P. S. On się na nią nie patrzył :D )
OdpowiedzUsuń