piątek, 20 kwietnia 2012

Prolog

Nic się dla mnie nie liczyło. Szłam po prostu przed siebie bez żadnego celu. Większość osób w moim wieku pewnie bałoby się przechadzać po mieście wieczorem, ale nie ja. Zatrzymałam się. Dopiero teraz zauważyłam, że prawie wszystkie latarnie zgasły. Jeszcze tylko jedna świeciła. Podeszłam do niej. Lecz jak przypatrywałam się jej dłużej, zaczęła mrugać i po chwili zgasła.Teraz wokół mnie panowała już kompletna ciemność. Szłam dalej. Sumienie podpowiadało mi, abym wróciła do domu. Nie mogłam go posłuchać. Nie mogłam tam wrócić. Przechodziłam obok garaży. Ogarnął mnie strach. Mama zawsze mi powtarzała, abym nie kręciła się w tych okolicach, bo tam chodzą żule, alkoholicy, dresy. Ani w dzień, ani w nocy. Chciałam posłuchać jej rad z dzieciństwa. Marzyłam o tym, aby po prostu odwrócić się, rzucić się biegiem i uciec. Odrzuciłam od siebie te myśli. Po chwili strach mnie opuścił i znów czułam się pewnie. Jednak w środku ciągle słyszałam ten głos:
-Wracaj, wracaj, wracaj...
I nagle usłyszałam czyjeś głosy. Stanęłam jak wryta. Nie czułam kończyn. Nie mogłam się poruszyć. Nie wiedziałam co mam robić. Były mi nieznane:
-O! mamy nową laskę!- Mówił jeden.
-Chodź do nas!- Zawtórował mu drugi.
I obaj zaśmiali się szyderczo. a głosy ciągle się przybliżały, i przybliżały... Słyszałam ich kroki. I właśnie wtedy miałam nagły przypływ adrenaliny. Czułam, jak rozchodzi się po moim ciele i, że już niedługo będę mogła rzucić się biegiem. Osoby były już tylko z jakieś cztery metry ode mnie. Aż w końcu do mnie dotarli. Było ich dwóch. Nie wiedziałam ich dokładnie, ale dostrzegłam, że obaj są wysocy. Zobaczyłam, że jeden z nich wyciąga ku mnie swoją owłosioną, ogromną, śmierdzącą łapę. Jak mnie dotknęła i zacisnęła się na moim ramieniu obleciał mnie chłód i strach, ale również poczułam w sobie wielką siłę. Próbowałam mu się wyrwać, ale nie potrafiłam. Nie dałam rady tez wołać o pomoc. Czułam suchość w gardle. Wiedziałam, że nie mam szans. Chociaż to było do mnie nie podobne, poddałam się...

                                                                    * * *
Tak... to na razie tyle. A i jak macie pomysł na tytuł książki to piszcie w komentarzach.

3 komentarze:

  1. Czekam na następny rozdział !
    hm.. a co do tytułu . Nie mam pomysłu ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielce ciekawe, ogromnie mnie zaciekawił ów prolog ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak osoby wyżej , mnie też zaciekawił ten prolog .
    Czekam na rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz czytamy i za wszystkie bardzo dziękujemy <3