-Wracaj, wracaj, wracaj...
I nagle usłyszałam czyjeś głosy. Stanęłam jak wryta. Nie czułam kończyn. Nie mogłam się poruszyć. Nie wiedziałam co mam robić. Były mi nieznane:
-O! mamy nową laskę!- Mówił jeden.
-Chodź do nas!- Zawtórował mu drugi.
I obaj zaśmiali się szyderczo. a głosy ciągle się przybliżały, i przybliżały... Słyszałam ich kroki. I właśnie wtedy miałam nagły przypływ adrenaliny. Czułam, jak rozchodzi się po moim ciele i, że już niedługo będę mogła rzucić się biegiem. Osoby były już tylko z jakieś cztery metry ode mnie. Aż w końcu do mnie dotarli. Było ich dwóch. Nie wiedziałam ich dokładnie, ale dostrzegłam, że obaj są wysocy. Zobaczyłam, że jeden z nich wyciąga ku mnie swoją owłosioną, ogromną, śmierdzącą łapę. Jak mnie dotknęła i zacisnęła się na moim ramieniu obleciał mnie chłód i strach, ale również poczułam w sobie wielką siłę. Próbowałam mu się wyrwać, ale nie potrafiłam. Nie dałam rady tez wołać o pomoc. Czułam suchość w gardle. Wiedziałam, że nie mam szans. Chociaż to było do mnie nie podobne, poddałam się...
* * *
Tak... to na razie tyle. A i jak macie pomysł na tytuł książki to piszcie w komentarzach.
Czekam na następny rozdział !
OdpowiedzUsuńhm.. a co do tytułu . Nie mam pomysłu ;/
Wielce ciekawe, ogromnie mnie zaciekawił ów prolog ;))
OdpowiedzUsuńTak jak osoby wyżej , mnie też zaciekawił ten prolog .
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział ^^