wtorek, 24 kwietnia 2012

Thanks him, life has become better 4

Zapytał czy nie chcę z nim iść na spacer , zgodziłam się i tak nie miałam co robić w domu. Poszliśmy  do parku , było już dość ciemno , ale idąc z Minho w ogóle się nie bałam.
Nagle on stanął , popatrzył mi w oczy i powiedział: "Kocham cię", znów zaczęłam płakać tylko tym razem ze szczęścia. On przytulił mnie i pocałował. Było cudownie.....
Potem poszliśmy do domu Minho.Wystrój był piękny. Na środku salonu leżał duży, brązowy , puchaty dywan. Usiedliśmy na kanapie. Przytuleni do siebie siedzieliśmy w ogromnym salonie.
Chłopak mojego życia spytał czy po maturze zamieszkam z nim w Seulu. Nie mogłam odpowiedzieć na to pytanie , znaliśmy się za krótko....
Rano obudziłam się pierwsza , zrobiłam śniadanie i po cichu wyszłam. Byłam w domu około 8 , wszyscy jeszcze spali ...
Uprzątnęła pokój i zabrałam się za pieczenie babeczek ;)
O 12 miała przyjść Yuki.

*** 
Zadzwonił dzwonek , szybko otworzyłam drzwi. Dziewczyna nieśmiale weszła do mieszkania. Zaprowadziłam ją do swojego pokoju.
-Chesz coś do picia ? - zapytałam
- Tak , herbatę jeśli można - powiedziała z uśmiechem
Po chwili przyniosłam herbatę  i babeczki.
Cisza była niezręczna , więc zaczęłam opowiadać jej jak spotkałam Minho.
Dziewczyna słuchała z zaciekawieniem, na koniec spytała
- Czyli to Minho jest twoim ulubieńcem ? 
- Tak ;) - odparłam
- Wiesz bo ja bym chciała zabrać cię na koncert EXO , jeśli nie masz nic przeciwko....
- Bardzo chętnie , tylko moja siostra Camillie ubóstwia EXO i jak , by się dowiedziała , że idę na ich koncert to pewnie by mnie zadusiła !
- OK , nie ma sprawy załatwię 3 bilety :D
Po jakimś czasie poszłyśmy na spacer , świetnie nam się rozmawiało , ale w końcu musiałyśmy się rozstać. Yuki tym razem zaprosiła mnie do sibie, Byłam ciekawa jak wygląda jej mieszkanie.

***
Powoli szłam w kierunku  domu.  Nagle spotkałam Minho. Zapytał mnie dlaczego tak rano wyszłam. Umówiłam się z przyjaciółką- oświadczyłam. Chłopak zaproponował mi kolację u niego w domu. Zgodziłam się. 
Razem zabraliśmy się za robienie spaghetti , świetnie się bawiłam.
Potem ja zaczęłam narkrywać do stołu , a Minho....
Z zaskoczenia przytulił mnie i ... zaczęliśmy się całować. Było cudownie. 
Po chwili powiedziałam , że trzeba zjeść kolację , po raz drugi zostałam u niego na noc.

***
Robiliśmy razem jedzenie. Miało wyjść spaghetti , zrobiliśmy jakąś podejrzaną papkę. Alę i tak w towarzystwie Choi`ego smakowało wyśmienicie. Przedtem jeszcze Minho zastawił stół. Były tam czerwone świece i biały obrus. Atmosfera była niesamowicie romantyczna.
Następnie ubraliśy się w piżamę i poszliśmy do łóżka. Długo nie spaliśmy , bo ciągle rozmawialiśmy. Nagle Minho spytał mnie czy czuję do niego to samo. Bez namysłu odpowiedziałam , że tak. Minho się wyszczerzył i mnie pocałował. Lecz nie były to normalne pocałunki. Choi emanował męskością. Całował czule , a zarazem mocno. Czułam , że jest szczęśliwy. Ja też. 
Wtem usłyszałam czyjeś kroki....






by Chanyeol lover. & Desuu~



A teraz podziękowanie dla Kamcii , za to , że pomogła mi napisać ten rozdział ;)
Jej część jest pochylona :D



2 komentarze:

  1. Ciekawe czyje kroki... Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;] Tylko zdaje mi się że za szybko ich ze sobą połączyłaś , mogłaś jeszcze trochę poczekać , ale i tak bardzo mi się podoba ^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz czytamy i za wszystkie bardzo dziękujemy <3